w s p i e r a m y  u c z e l n i e  w  r o z w o j u

Polecamy książki

George Steiner - Nauki Mistrzów

W szkołach wyższych, uniwersytetach i innych placówkach edukacyjnych coraz rzadziej słyszy się o relacji mistrz-uczeń. Słowo „mistrz” jest zapomniane lub uznawane raczej za archaizm, niż pojęcie, za którym kryje się konkretna i ważna treść. Wydaje się, że jest to spowodowane masowością współczesnej edukacji wyższej. Niewątpliwie zjawisko to powinno cieszyć, ponieważ coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę z wagi wykształcenia i aktywnie dąży do jego zdobycia. Jednak w tym pędzie do wiedzy gubi się coś, co stanowi o doniosłości edukacji wyższej.

George Steiner idąc na przekór współczesnym trendom w książce Nauki Mistrzów przygląda się funkcjonowaniu relacji mistrz-uczeń na przestrzeni dziejów. Pokazuje, że to na niej opiera się wielkość naszej cywilizacji, mimo że od jej początków nie istniały sformalizowane i powszechne instytucje edukacyjne, jako to miało miejsce od czasów pełnego średniowiecza. Tajemniczy zakon pitagorejczyków, platońska akademia, czy lykeion Arystotelesa należały raczej do wyjątków na mapie starożytnych miast-państw.

Autor Nauk Mistrzów szczególną rolę przypisuje naukom Sokratesa i Jezusa. To one położyły podwaliny pod naszą kulturę i zadecydowały o jej kształcie. Zadziwiające są podobieństwa między tymi postaciami, które zauważa Steiner. Mimo że nauczali oni tylko za pomocą słowa mówionego nie pozostawiając po sobie żadnych pism, wywarli olbrzymi wpływ. Ich uczniowie przejęci śmiercią swojego mistrza – zarówno Sokrates, jak i Jezus zostali niesprawiedliwie skazani na śmierć – stworzyli najważniejsze dziedziny kultury: teologię, etykę i filozofię. Nadali tym dziedzinom kształt, który jest nam dzisiaj znany ze szkół i uniwersytetów.

Powstanie uniwersytetów w średniowieczu nie zniszczyło relacji mistrz-uczeń, a wręcz przeciwnie. Jak przypomina Steiner, były one bowiem wspólnotami nauczycieli i uczniów, które powstały, by zapewnić oficjalne ramy ich funkcjonowania i chronić ich interesy. Od tego czasu to właśnie na uniwersytetach zawiązują się najsłynniejsze relacje mistrzów z uczniami.

W sposób pełen erudycji Steiner przedstawia stosunki, jakie zachodziły między słynnymi nauczycielami i ich niepokornymi uczniami. Przywołuje postacie Abelarda, Dantego, Keplera, Baal Szem Towa, Nadi Boulanger, Edmunda Husserla, czy Hannah Arendt. Są to więc twórcy filozofii, literatury, teologii, muzyki, fizyki i innych dziedzin kultury.

To, co łączy opisywane postacie to więź mistrza z uczniem, którą charakteryzuje eros. Steiner rozumie to pojęcie na sposób platoński wyrażony w Uczcie. Eros jest więc pasją i namiętnością skierowaną ku temu co piękne i doniosłe. Autor Nauk Mistrzów zauważa jednocześnie, że umiłowanie przedmiotu wiedzy łączy się często z fascynacją osobą mistrza. Najbardziej dobitny tego wyraz znajdujemy w przypadku Heloizy i Abelarda oraz Arendt i Heideggera.

Nauki Mistrzów Georgia Steinera mogą stanowić inspirującą lekturę dla wszystkich, którym bliski jest uniwersytecki etos i dla których edukacja nie jest tylko produktem kupowanym na rynku. Książka ta ze względu na treść i literacki język umożliwia przeżycie doświadczenia istoty pedagogiki i nauczania. Opisuje ona różnorodne przypadki relacji mistrz-uczeń oraz stawia pytania ważne zarówno dla dydaktyków jak i uczniów.

 

George Steiner, Nauki mistrzów, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2007.
 

Krzysztof Pawłowski - Społeczeństwo wiedzy - szansa dla Polski

Krzysztof Pawłowski od lat angażuje się reformę polskiego systemu edukacji wyższej. Książka Społeczeństwo wiedzy – szansa dla Polski zajmuje się szkolnictwem wyższym w trzech wymiarach: międzynarodowym, krajowym i lokalnym. Dużo miejsca autor poświęca analizie europejskiego sytemu nauczania wyższego, a szczególnie relacjom Polski i Unii Europejskiej w tym zakresie. Zdaniem Pawłowskiego kryzys edukacji akademickiej jest nie tylko polską przypadłością – dotyczy on całej Europy kontynentalnej. Wzorem kierunku reform jest dla niego system anglosaski. Nie przypadkiem w pierwszej dziesiątce najlepszych uniwersytetów na świecie znajduje się osiem uczelni amerykańskich i dwie brytyjskie.

W Społeczeństwie wiedzy Krzysztof Pawłowski opisał swoje doświadczenia związane z założeniem i rozwojem Wyższej Szkoły Biznesu – National-Louis University w Nowym Sączu, której jest obecnie prezydentem. Funkcjonująca od 1992 roku uczelnia posiada międzynarodowy prestiż, a w Polsce plasuje się dość wysoko w rankingach niepublicznych szkół wyższych. Sukces jej założyciela i prezydenta był tym większy, że uczelnia ta powstała w stosunkowo małym, nieuniwersyteckim mieście. Autor opisuje szczegółowo rozwój szkoły i problemy, z jakimi musiał się zmierzyć, co może stanowić inspirację dla osób chcących zmieniać rzeczywistość edukacji akademickiej w Polsce.

Cechą omawianej książki jest to, że wskazuje nie tylko bolączki, ale pozytywne przykłady rozwiązywania problemów. Nie wystarczy bowiem skupić się na wadach systemu, ale trzeba zobaczyć jak działają systemy skuteczne i na nich się wzorować. Taką właśnie rolę odgrywa przedstawienie systemu anglosaskiego oraz opis sukcesu Wyższej Szkoły Biznesu – National-Louis University w Nowym Sączu.

Krzysztof Pawłowski proponuje wiele reform, które mogłyby poprawić funkcjonowanie edukacji wyższej. Choć inspiruje się systemem anglosaskim, nie zaleca jego bezpośredniego kopiowania – jego pomysły na zmiany uwzględniają bowiem polską specyfikę.

Ważną kwestią według autora Społeczeństwa wiedzy jest finansowanie uczelni. Nie widzi on nic złego w utrzymywaniu się szkół wyższych z prywatnych, a nie państwowych pieniędzy. Co więcej, jak pokazuje przykład anglosaski, powiązania uniwersytetów z biznesem zwiększają ich budżet, czynią je bardziej użytecznymi dla społeczeństwa i gospodarki, a przede wszystkim przyczyniają się do sukcesu w dziedzinie nauki. Szczególnie rozwój nauk ścisłych wymaga współcześnie tak dużych nakładów, że państwowy budżet nie jest w stanie ich zapewnić. Dlatego Pawłowski – co często budzi kontrowersje – nie głosi potrzeby zwiększenia udziału PKB w edukacji wyższej, tylko całościową zmianę funkcjonowania uniwersytetów.

Uważa on, że należy wprowadzić odpłatność za studia, jednak pierwszy rok powinien być darmowy, aby najzdolniejsi studenci mieli szansę dostać stypendium i zostać zwolnieni z opłat. Rozwiązanie to ratowałoby budżet uniwersytetów, byłoby sprawiedliwe, a jednocześnie dawałoby szansę na darmową edukację dla zdolnych studentów z uboższych rodzin.

Książka Krzysztofa Pawłowskiego zawiera ponadto wiele innych inspirujących, ale czasami też kontrowersyjnych wskazówek i propozycji reform. Jest to obowiązkowa lektura dla osób, które są rzecznikami zmian w systemie edukacji wyższej, a także dla wszystkich tych, którym nie jest obojętna przyszłość Polski i jej kapitału intelektualnego.

 

Krzysztof Pawłowski, Społeczeństwo wiedzy - szansa dla Polski, Wydawnictwo Znak, Warszawa 2004. 

 

Allan Bloom - Umysł zamknięty 

"Nigdy nie sądziłem, by uniwersytet miał odgrywać rolę służebną wobec społeczeństwa. Sądziłem raczej, i nadal sądzę, że społeczeństwo jest służebne wobec uniwersytetu: błogosławione społeczeństwo zezwalające niektórym ze swych członków na wieczne dzieciństwo i dające im w tym wsparcie, ponieważ swawola tych dzieci może obrócić się w błogosławieństwo dla społeczeństwa”.

Ta przewrotna teza ilustruje, czym dla Allana Blooma, amerykańskiego profesora filozofii,  jest uniwersytet i edukacja liberalna. W swoim znakomitym eseju kreśli on obraz współczesnego amerykańskiego studenta, inteligenta i uniwersytetu jako całości. Z łatwością daje się zauważyć, że opisy te w dużym stopniu odnoszą się również do europejskiej, a nawet polskiej rzeczywistości.

Mimo dużej dawki krytycyzmu wobec czasów współczesnych autor „Umysłu zamkniętego” nie pozostawia czytelnika z poczuciem rozgoryczenia. Maluje on wizję edukacji, w której student wprowadzany przez swojego mistrza w świat najcenniejszych wartości zachodniej kultury w pełni rozwija swoje człowieczeństwo. Przesiąknięty klasycznym wykształceniem Bloom argumentuje, jak wielkie znaczenie mają dla współczesnej edukacji tzw. wielkie księgi, czyli największe dzieła zachodniej kultury. Twierdzi on, że „Ludzie mogą żyć prawdziwiej i pełniej, kiedy czytają Platona i Szekspira, niż kiedy robią cokolwiek innego, ponieważ uczestniczą wówczas w istotnym bycie, a zapominają o przypadłościach swojego jednostkowego życia”.

Wierzy on, że w każdym miejscu i czasie możliwy jest do odtworzenia ideał edukacji liberalnej. „Po lekturze Uczty – pisze Allan Bloom – pewien poważny student przyszedł do mnie i powiedział z głębokim smutkiem, że nie można sobie wyobrazić odtworzenia magicznej atmosfery Aten, w której sympatyczni, wykształceni ludzie o żywych umysłach, kulturalni, lecz naturalni, spotykali się na równej stopie i opowiadali cudowne historie o sensie swych pragnień. Odpowiedziałem mu, że takie doświadczenia są dostępne zawsze. Przecież ta wesoła dysputa odbyła się pośród straszliwej wojny, którą Ateny miały przegrać, a przynajmniej dwóch rozmówców, Arystofanes i Sokrates, potrafiło przewidzieć, że będzie to oznaczało upadek cywilizacji greckiej. Nie rozpaczali jednak nad stanem kultury; w tej strasznej sytuacji politycznej umieli rozkoszować się naturą, dowodząc żywotności tego, co jest w człowieku najlepsze, niezależne od przypadkowych okoliczności. My czujemy się zbyt zależni od historii i kultury. Student, który przyszedł się pożalić, nie znał osobiście Sokratesa, lecz miał o nim książkę Platona, co może być nawet lepsze; był inteligenty, miał przyjaciół i mieszkał w kraju szczęśliwie na tyle wolnym, że pozwalał im się zbierać i mówić, co zechcą. To, co jest istotne w Uczcie, a w ogóle we wszystkich dialogach Platona, można odtworzyć w prawie każdym czasie i miejscu. Mój student i jego przyjaciele mogą wspólnie myśleć. Potrzeba głębokiej refleksji, aby zrozumieć, że wspólne myślenie to właśnie to, o co chodzi”.

Ten z pozoru chaotyczny i poruszający wiele wątków esej jest zarówno diagnozą współczesnej kultury, jak i uniwersalną receptą, w jaki sposób budować fundamenty edukacji. Mimo upływu 23 lat od czasu pierwszego wydania „Umysł zamknięty” nie stracił swej aktualności i nic nie zapowiada, by kiedykolwiek miał ją utracić.

 

Allan Bloom, Umysł zamknięty, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 1997.